Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Rusinek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Rusinek. Pokaż wszystkie posty

9 grudnia 2016

Wędrówka Nabu




To książka o dziewczynce, która nie widziała tego, czego nie chciała; a widziała, to czego chciała – orzekła wczoraj moja „osobista” dziewięciolatka. Dziś na spotkaniu z Jarosławem Mikołajewskim (łódzki festiwal Puls Literatury) podkreślił on, że dzieci mają ten dar – gotowość do przekraczania granic. „Dziecko nie widzi przeszkód”. Może stąd ta poetycka opowieść adresowana właśnie do „małych”?

22 sierpnia 2012

Bezsenność Jutki



Czekałam na tę książkę. Nie tylko ze względu na jej powiązanie z historią Łodzi. I mnie, i dzieciom na długo zapadły książki wydawnictwa Literatura z serii "wojennej": "Czy wojna jest dla dziewczyn" i świetne "Zaklęcie na w". Przed Jutką stanęły duże wymagania...

17 sierpnia 2011

Zaklęcie na "w"

- Jak to? Przecież mówiłeś, że czarni są źle, a biali dobrzy! Wszystko ci się pomieszało! - powiecie pewnie.


Nie. Nic mi się nie pomieszało. (...) To wina wojny. Dopiero teraz zrozumiałem, czym ona naprawdę jest. To nie jest zaklęcie, które wysysa ze świata kolory. Wojna to zaklęcie, które powoduje, że przestajemy widzieć kolory.