Nowa podstawa programowa dla szkoły podstawowej (zwłaszcza na etapie poczatkowych lat edukacji) zakłada eliminację czegoś takiego jak "obowiązkowa lista lektur". O doborze decydować ma nauczyciel. Zdarza się, że rodzi to obawy o pozbawienie naszych dzieci "wspólnego kodu kulturowego". Ja namiast życzyłabym sobie, żeby "Pani w szkole" była skłonna sięgnąć po choćby taki "tekst kultury": "Bajki Ezopa" zilustrowane i zinterpretowane przez Jeana-François Martina. Nagrodzone w tym roku w Bolonii w kategorii "Fiction". Wydane już (!) w Polsce.