Miało być o tabu. Także w literaturze dla dzieci. Zamierzałam kontynuować tematy, które pojawiły się przy okazji poprzedniego wpisu. I będzie o "tabu". Także. I trochę z innej strony...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Brykczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Brykczyński. Pokaż wszystkie posty
24 stycznia 2013
23 października 2010
A mouse. Brykczyński in English
Nie polubią (i nie polubili) tej książki zwolennicy tradycyjnej literatury dla dzieci. Wygląda trochę jak lekko przybrudzony szkicownik, notatnik z dziecięcymi próbami tworzenia.
"A mouse" Marcina Brykczyńskiego, w opracowaniu graficznym Czeszki, Marie Veselá.
"A mouse" Marcina Brykczyńskiego, w opracowaniu graficznym Czeszki, Marie Veselá.
21 października 2010
Brykczyński
Miewam czasami pewien problem z polską współczesną poezją dla dzieci. Nie znoszę protekcjonalnego traktowania czytelnika, rymów ocierających się o częstochowskie, banału dla zachowania rytmu wiersza. Wrażenia, że wiersz powstał z czysto dydaktycznych bądź marketingowych pobudek albo "dla rymów".
Na szczęście, daleko od tego sytuuje się twórczość Marcina Brykczyńskiego.
Na szczęście, daleko od tego sytuuje się twórczość Marcina Brykczyńskiego.
il. Grażki Lange z tomiku "Biały niedźwiedź. Czarna krowa"
Subskrybuj:
Posty (Atom)

