Zaczęłam pisać o tej książce już jakiś czas temu.: Szary świt, szary dzień, szara sobota, śnieg z deszczem i "Szary chłopiec" :) Na deser.
Dziś na przekór - słońce i (wreszcie) prawdziwa wiosna. Ale i tak "Szarego chłopca" polecam - dobry wstęp do pory roku związanej z emocjami.
.jpg)