Była sobie mała świnka. Aurelka. Świat innych świnek był prosty – sprowadzał się do chlewika w Korytkowie, brudnego ryjka, siorbania i dbania o „zdrową” warstwę brudu. Ale Aurelka była inna – nie brudziła się przy jedzeniu, nie siorbała, uważała, że czystość jest lepsza. I tęskniła za czymś większym niż własne korytko, za tym, aby sprawdzić swe przeczucie, że gdzie indziej może być inaczej… Bo wiadomo, że tam, gdzie nas nie ma, zawsze może być lepiej…