12 czerwca 2012

Obraz, obrazem... o obrazie, z obrazem

Po dzisiejszej debacie "Dziecko & Książka" muszę zaaplikować sobie antidotum. Słowa, słowa, treść, tekst. Miłe, przyjemne, radosne czytanie. Czytanie... Trochę na przekór temu, co niektórym kojarzy się wyłącznie ze słowem "książka" i "czytanie". Książka, w której czyta się "jedynie" obraz. 


1 czerwca 2012

Chwalimy się!

Bezwstydnie i unikając zbędnej skromności chwalimy się, że wspólny projekt "Poza Rozkładem" i Kina Kinematograf  spotkań dla dzieci,  w tym "Czytanek pod ekranem" dostał dostrzeżony i nagrodzony. Dostaliśmy Certyfikat miejsca przyjaznego dziecku. Nie zasłużyliśmy jeszcze na pierwszą stronę, ale kto wie... ?

A ja lobbuję w wiadomej sprawie ;) Także z "Certyfikatem" :)



23 maja 2012

Bajki przez telefon


Mam straszne zaległości. To jedna z nich. Nie, nie w czytaniu, bo to książka do delektowania się. Doskonała jak kawałek dobrej czekolady - jedno opowiadanie, którego smak pozostaje na długo.... Czytamy od jakiegoś czasu, wracamy, pytamy, rozmawiamy... Temat na wczorajszy wieczór: czy warto być rakiem który uparł się by chodzić do przodu? Dziś trochę o tym.

22 maja 2012

Niespodzianka


Dziś przyszła do mnie paczka- niespodzianka. Dlaczego i po co? Co łączy Janusza Korczaka i Koreę Południową? Zdradzę już wkrótce...

10 maja 2012

Już jest!

Czekałam na niego z utęsknieniem. Kiedy dostałam go wreszcie do rąk - w pierwszym odruchu pocałowałam. Kogo? A może CO?

7 maja 2012

Gra z malarstwem




Po wczorajszych, inspirujących także dla mnie, zabawach w malarki i malarzy, opowieściach o malarstwie w ilustracji Giennadija Spirina (spotkanie z "Czarną Kurą" w ramach "Czytanek pod ekranem") i absurdalnej zabawie w "nos, który się zgubił" odkopałam z  piętrzącego się stosu książkę przywiezioną z Targów w Poznaniu. "Great book of animal portraits" - gra z malarstwem, gra w znajomość tego, co stało podstawą dla zabawy, którą wymyślił Svjetlan Junaković.

2 maja 2012

Czarna kura


Znowu baśnie? "Czarna kura" - pięć opowieści, bardzo różnych. Nie wiem dlaczego łączy je podtytuł "Baśnie rosyjskie", bo formalnie większość baśniami nie jest. Wspólny jest ilustrator, który spina te utwory: Giennadij Spirin, wykształcony w Moskwie, znany na świecie z łączenia tego, co bardzo "rosyjskie" z najlepszymi tradycjami malarstwa renesansowego.