23 września 2011

여자아이의 왕국 (Królestwo dziewczynki)




Śmierć, choroba, miłość, aborcja, poród, miesiączka - to tematy najczęściej wymieniane jednym tchem pod hasłem "tabu". W reklamach krew menstruacyjna ma kolor niebieski, a wszelkie specyfiki z zakresu higieny promowane są pod hasłem "przyjemnego zapachu", tak jakby kobieca intymność związana była z czymś odrażającym i brudnym. 




(...)



"Królestwo dziewczynki" Iwony Chmielewskiej to antidotum na publiczne kreowanie wizerunku kobiecości. Zwłaszcza dla tych, które jedną nogą jeszcze w dzieciństwie, odliczają dni do pierwszej miesiączki. Książka wyjątkowa dla dziewczyn i kobiet, córek i matek. Ich mężów i ojców. I synów. Fizjologia staje się tutaj punktem wyjścia do wielowątkowej i metaforycznej opowieści. 

To nie jest poradnik z czym wiąże się miesiączkowanie. A jeśli już - to mocno nietypowy. Poetycki - i w słowie, i w obrazie. To książka - prezent. Dla już-kobiety i jej kobiecości. Na teraz i na przyszłość. Na całe życie. 




To książka, której symbolikę i przewijające się motywy śledzi się podczas każdej lektury. I pewnie inaczej odczytuje się ją na każdym etapie swej kobiecości. Jej blasków i cieni. 
To jednocześnie afirmacja kobiecości i pytanie o jej kształt. Baśniowe motywy i subtelny dowcip. Pięknie wydane, choć uboższe o perłową poświatę tapety, która jest tłem opowieści. Pisałam sporo już o tej książce (tutaj) po spotkaniu z Iwoną Chmielewską, na którym pokazywała swoje projekty i powiadała o swojej pracy.

"Królestwo dziewczynki",  w którym zakochałam się do pierwszego wejrzenia właśnie ma swoją premierę w Korei. 




 Pani Iwono. 
Dziękuję.


 여자아이의 왕국("Królestwo dziewczynki") Iwona Chmielewska. Wydawnictwo Changbi, 2011.

Brak komentarzy: