Miewam czasami pewien problem z polską współczesną poezją dla dzieci. Nie znoszę protekcjonalnego traktowania czytelnika, rymów ocierających się o częstochowskie, banału dla zachowania rytmu wiersza. Wrażenia, że wiersz powstał z czysto dydaktycznych bądź marketingowych pobudek albo "dla rymów".
Na szczęście, daleko od tego sytuuje się twórczość Marcina Brykczyńskiego.
il. Grażki Lange z tomiku "Biały niedźwiedź. Czarna krowa"