Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Bajerowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Bajerowicz. Pokaż wszystkie posty
23 maja 2012
Bajki przez telefon
Mam straszne zaległości. To jedna z nich. Nie, nie w czytaniu, bo to książka do delektowania się. Doskonała jak kawałek dobrej czekolady - jedno opowiadanie, którego smak pozostaje na długo.... Czytamy od jakiegoś czasu, wracamy, pytamy, rozmawiamy... Temat na wczorajszy wieczór: czy warto być rakiem który uparł się by chodzić do przodu? Dziś trochę o tym.
6 października 2011
To się nie mieści w głowie
Po książkach Iwony Chmielewskiej nic już tak nie smakuje. Przynajmniej mnie. Czekam na "Pamiętnik Blumki", który podobno już w księgarniach. Czytam Korczaka. 4-latce wpadły "w ucho" opowieści o kozie Melanii, zabieraniu rybek na spacer i wszelkich pomysłach na zagospodarowanie dorosłości w wydaniu (chyba równolatki) Antosi. W duecie z inną pozycją, którą mamy "na oku" (ale o niej na deser). Dowcipnie i lekko absurdalnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)