Jak, kiedy, ile - dlaczego?
Przeczuwam wiele pytań oczekujących odpowiedzi, wątpliwości, poszukujących wyjaśnienia.
I odpowiadam:
- Nie wiem.
Ilekroć, odłożywszy książkę, snuć zaczniesz nić własnych myśli, tylekroć książka cel zamierzony osiąga. Jeśli szybko przerzucając karty - odszukiwać będziesz przepisy i recepty, dąsając się, że ich mało - wiedz, że jeśli są rady i wskazówki, stało się tak nie pomimo, a wbrew woli autora.
(...)
"Nie wiem" - w nauce jest mgławicą stawania się, wyłaniania nowych myśli coraz bliższych prawdy.
(...)
Chcę nauczyć rozumieć i kochać; cudowne, pełne życia i olśniewających niespodzianek - twórcze "nie wiem" współczesnej wiedzy w stosunku do dziecka.
Czyje to słowa? Iwony Chmielewskiej? Czuję tremę, bo sama powiedziała o "Pamiętniku Blumki", że to książka jej życia. Przeglądając ją raz za razem mam poczucie, że autorka razem z Korczakiem wiesza dziecięce koszulki. A na każdej stronie udowadnia jak pilną była czytelniczką jego pism.
Chcę nauczyć rozumieć i kochać; cudowne, pełne życia i olśniewających niespodzianek - twórcze "nie wiem" współczesnej wiedzy w stosunku do dziecka.
Korczak: "Jak kochać dziecko". I Iwona Chmielewska.