20 stycznia 2015

Zapiski babci, Zapiski dziadka






Tak, niektórzy mogą to uznać za kryptoreklamę. Więc nie bierzcie sobie do serca tego, że to musi być koniecznie TA książka. Choć jest idealna jeśli chodzi o format, propozycje, papier chętnie przyjmujący różne środki piśmiennicze, "neutralność" tematów (no dobrze, jest mowa o pierwszym pocałunku...). "Zapiski babci", "Zapiski dziadka".

Dlatego dziś i to w biegu, bo może zdąży Wam zadrżeć ręka przed zakupem bombonierki, storczyka w szklanej bombce, fiołka z wetkniętym serduszkiem czy czegoś co kupuje się dziadkom (nie mamy doświadczeń). Tak naprawdę taki "zeszyt wspomnień", album i opowieść można zrobić samemu. Lecz nie każdy na to wpadnie. "Zapiski" adresowane do babci lub dziadka pomagają  w uporządkowaniu tego, jak można opowiadać o życiu. Nie często się to zdarza. Nie zawsze nasze dzieci mają okazje do wysłuchania opowieści i wspomnień. Cenne dziedzictwo. Zwłaszcza jeśli ciężko przychodzi mówienie na "nie-obojętne" tematy.

Jak to się stało, że jestem tym kim jestem? Co było istotne w moim życiu? Dlaczego wybrałam/ wybrałem tak a nie inaczej? Co sądzę o ludziach, z ktorymi żyję? W albumie znajdziecie trochę prostsze wersje tych pytań, które mogą skłonić i babcie, i dziadków do tych "trudniejszych" rozmów z wnukami. One z reguły lubią być poważnie traktowane. I słuchać "o życiu". Docenią - wcześniej lub później taki prezent. Wspomnień nie kupią ani w osiedlowym dyskoncie, ani przez Internet.









PS. Sami oceńcie czy Wasz dziadek przełknie okładkę z konwaliami i różowymi przebiśniegami (?).

"Zapiski babci. Wspomnienia dla moich wnuków", "Zapiski dziadka. Wspomnienia dla moich wnuków", tłumaczenie Katarzyna Skalska. Wydawnictwo Zakamarki, 2015. 

9 komentarzy:

Kasia L.P. pisze...

Bardzo dziękuję za pomysł na prezent! Tylko czy uda mi się zdążyć z zakupem. Świetna rzecz! Zakamarki niezawodne.

lavandula pisze...

Wzór akwarelkowy na okładce "Zapisków Babci" skradł mi serducho!
Piękny!

-E.W. pisze...

Super pomysł i piękne wykonanie.

poza rozkładem pisze...

Okładka "dla babci" także dla mnie bardzo, bardzo. Piękne wykonanie - hmmm bardziej może wrażenia sensualne (pomacać, pomacać papier!). Rzekłabym, że wykonanie "skromne" - nie onieśmiela. Zachęca do "wkładu własnego" :)

Pani Zorro pisze...

Nie lubię „takich rzeczy", ale te wyjątkowo przemyślane mają „pytania".

Dagmara pisze...

Odkąd tylko przeczytałam na stronie Wydawnictwa Zakamarki, że książki ukażą się w styczniu, codziennie sprawdzałam czy już są. Kupiłam dwa komplety dla dziadków naszych dzieci. Mąż po przejrzeniu stwierdził, że nawet on dowie się z tego kilku ciekawych rzeczy. To taki prezent dla dzieci z okazji Dnia Babci i Dziadka :)

poza rozkładem pisze...

Może jestem sentymentalna, ale ja lubię "takie rzeczy". Zbieram swoim dzieciom "pudełka posagowe" ;) Z drobnymi rzeczami przywołującymi jakieś wspomnienia. Pisuję "listy" z okazji urodzin. Zbieram powiedzonka i anegdoty. Nie wspomnę już o pudle "z dorobkiem twórczym".
Wspomnienia Babci - myślę, że to trudne zadanie. Dla niej samej. A "pytania" - zagadnienia mają pomóc. Jak pisałam - nie tak łatwo jest "opowiedzieć życie". A cały układ książki jest "tendencyjny" - daje do myślenia co do zagadki "dlaczego jestem tym kim jestem" :)

georginia pisze...

widziałam ją w matrasie, świetny pomysł na prezent

poza rozkładem pisze...

Też tak myślę. Choć warto przyjrzeć się pytaniom i sprawdzić, czy jak się mają do wrażliwości i życiowej postawy "prywatnej" babci//dziadka :)