2 marca 2016

Kawalerka


Padły dwa pytania od 8,5-latki:
1. Czy to książka dla dorosłych, skoro się tak śmiejesz?
2. Czy "kawalerka" to taka dostojna pani? Bo przecież kawaler to ładny pan?!









"Kawalerka" zdobyła nagrodę główną jury w pierwszej edycji międzynarodowego konkursu zainicjowanego przez wydawnictwo Dwie Siostry. Nagrodę konkursu na projekt ilustrowanej książki dla dzieci JASNOWIDZE.

Co znajdziecie w "Kawalerce"? Sam format książki sugeruje, że nie łatwo będzie tutaj dużo zmieścić... Mamy zabawną, konsekwentnie rozwijaną historię o Panu Józku mieszkającym w kawalerce. Jak zapewne już wiecie - zrobiło mu się trochę smutno, więc pomyślał, że ktoś mógłby się niego wprowadzić. Pomysł na wyliczenie kolejnych koncepcji towarzystwa silnie związany jest i ze słowem-kluczem i formatem (mieszkania i książki).
Dostajemy "przy okazji" (przede wszystkim?) ładne myślenie o architekturze książki. Wykorzystanie przestrzeni strony i możliwości zamkniętych między okładkami. Grę z czytelnikiem. Ba, nawet chyba zachwyt możliwością budowania dramaturgii (ach, te niespodzianki...).  Ładnie wykorzystana stylizowana "dziecięcość" kreski. I lekko absurdalny nastrój. Całkiem jak w zabawach kilkulatków pt. Opowiem Ci swoją bajkę.

I co więcej?
No właśnie, co odpowiecie 8,5-latce? Miłość jest uniwersalna i nie ma wieku - mówi wydawnictwo. Niby tak, ale nie trzeba być jasnowidzem, aby to odkryć... Czy o tym nie wiemy bez "Kawalerki"? Dziecko epoki "dwudziestometrowychapartamentów" nadal pyta "czy to książka dla dorosłych?". I co Wy na to? A Wasze dzieci?


"Kawalerka" Weronika Przybylska. Wydawnictwo Dwie Siostry, 2016

2 komentarze:

Mała czcionka pisze...

U nas wnioski były takie.
http://www.malaczcionka.pl/2016/03/kawalerka.html
Niestety 8,5 latek nie poczuł się zainspirowany tematem, więc nie odpowiem na Twoje pytanie. Zdecydowanie lepiej "Kawalerkę" przyjęła nastolatka i kilkulatka. Pozdrawiam.

poza rozkładem pisze...

Mała czcionko,
Czyli jednak liczy się chwytliwa forma (koncept) "książki napisanej mimochodem" :)
Ciekawe jakie były pozostałe nadesłane książki na konkurs...