6 października 2010

Muzykujemy


il.Mateo, Dziewczyna, która gra na pudełkach akustycznych

Muzykować można na różne sposoby i w różnych momentach. Niekoniecznie trzeba sięgać po instrumenty. Czasem to tworzenie muzyki za pomocą garnków, pokrywek, pałek, łyżek, puszek po herbatkach z rozmaitą zawartością (groch, kasza, ryż, płatki kukurydziane). Wszystko to wydaje różne dżwięki. Bawić się można w ich rozpoznawanie. Bawić się można dźwiękami, jakie wydaje gazeta, papier pakowy, folie. Tworzyć akompaniament do muzyki i oczywiście - książki...

"Binta tańczy", "Lalo gra na bębnie", "Babo chce" to seria książeczek szwedzkiej pisarki Evy Susso, wydana z myślą o najmłodszych czytelnikach przez wydawnictwo Zakamarki.
Bohaterami tej serii jest urocza rodzinka z czwórką dzieci, psem, kurą i pasją do muzykowania. Bo muzyka kryje się w codziennych czynnościach... 

Książeczki są oszczędne w słowach, doskonałe do nauki podstawowych słów (mama, pies, tata, dom), sylab, wyrazów dźwiękonaśladowczych (ko-ko, hau-hau, szuru-buru, hopsasa). Prowokują do ruszenia się z kanapy, wygrywania rytmu, tupania, tulenia i tańczenia. 


Głównym bohaterem każdej książeczki jest  jedno z rodzeństwa, choć w finale - wszyscy  członkowie rodziny biorą udział we wspólnym "muzykowaniu". Każda z książeczek jest samodzielną całością, emanującą ciepłem, a nastrój wspólnego, radosnego bycia razem doskonale współtworzą kolorowe i zabawne ilustracje Benjamina Chaude. 
Jedynym minusem tej serii są delikatne strony, a kategoria 0+ podana na stronie wydawnictwa, aż woła o porządne, kartonowe. Ze względu na "powtarzalność" tematu, a może fakt wyrastania z kategorii najmłodszych czytelników - ja decyduję się na zakup jednej pozycji. 

Brak komentarzy: